sobota, 21 maja 2016

Sklepik z marzeniami- Stephen King

Ile mógłbyś dać, aby twoje marzenia mogły się spełnić? Jaką cenę jesteś w stanie zapłacić za rzeczy, które są twoimi najgłębszymi pragnieniami? W tym momencie możemy stwierdzić, że te najbardziej upragnione są prawdopodobnie nieosiągalne. Ale czy na pewno? A co jeśli ich spełnienie jest dziecinnie proste? Jeśli ceną naszych marzeń jest po prostu spłatanie komuś niewinnego psikusa, zgodziłbyś się? Lepiej to dobrze przemyśl, bo ta z pozoru niepozorna okazja może się okazać czymś znacznie przeciwnym- nie zakupem, a utratą.

Zwykłe, niepozorne miasteczko Castle Rock, gdzie wszyscy się znają. Nagle jego spokój i monotonnie zakłóca przybycie nowego mieszkańca, który postanawia otworzyć sklep, które będzie nosił nazwę "Sklepik z marzeniami". Leland Gaund od razu jest na językach wszystkich. Czy jego towar zainteresuje kogokolwiek? Przybysz jest pewny sukcesu. Już od samego początku interes pana Gaund'a kwitnie. Jakim cudem w jego sklepiku znajdujemy to co podświadomie pragniemy? I czemu tak mało płacimy za swoje marzenia? Cóż... Tak na prawdę cena jest przerażająco wysoka mimo, że mieszkańcy miasteczka z początku nie zdają sobie z tego sprawy.

W tej książce odnajdujemy przede wszystkim talent Kinga, jakim jest gawędziarstwo. Autor posługuje się tu głównie rozbudowanymi opisami, które czasem stają się dość męczące. Jednak nie zabrakło tu również tego, czego na prawdę każdy spodziewa się po mistrzu grozy. Mianowicie rzeczy, które mrożą krew w żyłach.

Jest to horror psychologiczny, który ukazuje nam mroczne strony człowieka, a także to, że w każdym istnieje trochę zła, które można obudzić. W jednych mniej, w innych więcej. Książka opowiada o tym jak bardzo człowiek potrafi być destrukcyjny, zarówno dla innych jak i dla samego siebie. Pogłębia także świadomość tego, że czasami nasze pragnienia są silniejsze od nas. Niektóre rzeczy działają na nas oślepiająco i sprawiają, że człowiek przestaje być sobą. King pokazał nam także to, jak prosty potrafi być człowiek. Zawsze staramy się iść na łatwiznę nie zastanawiając się nad tym, że droga, którą obraliśmy jest zła.

Książka mówi o tym, że na świecie istnieje zło, którego nic nie jest w stanie powstrzymać. Nie należy mu się jednak poddawać. Trzeba z nim walczyć z całych sił. W jaki sposób? Wystarczy oderwać chociaż trochę wzrok od nas samych, a skupić się na innych. Tak na prawdę walka za wszelką cenę o własne marzenia łączy się z autodestrukcją. Należy zastopować i rozejrzeć się wokół. Być może dostrzeżemy coś co wcześniej nam umknęło.




1 komentarz:

  1. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Cóż ja mogę więcej napisać :)

    OdpowiedzUsuń