środa, 10 września 2014

Kobieta, której nikt nie znał- Chris Pavone

OPIS:

W tej książce nikt nie jest tym, za kogo się podaje.

Kate Moore nie jest jedynie wzorową panią domu, jak postrzega ją otoczenie. Ma pewną tajemnicę, która determinuje jej życie. Mąż Kate nieustannie pracuje, robiąc coś, czego ona nigdy nie rozumiała dla banku, o którym nie wolno jej nic wiedzieć. Kate czuje się coraz bardziej samotna i znudzona. Gdy zaczyna podejrzewać, że ich nowi znajomi nie są tymi, za których się podają, rozpoczyna własne śledztwo, odsłaniając warstwy otaczającej ją ze wszystkich stron mistyfikacji. Odkrywa fałszywe urzędy, nieistniejące korporacje i ukrytą broń, tajemniczą farmę i numeryczne konto z olbrzymimi kwotami pieniędzy, a wreszcie niewyobrażalne, ciągnące się od dawna oszustwo, które zagraża jej rodzinie, małżeństwo i życiu.

MOJA OPINIA:

Książka opowiada o kobiecie, która ukrywa przed całą swoją rodziną kim na prawde jest, czyli byłą agentką CIA. Nie myślała w ogóle nad konsekwencjami swoich tajemnic, nie wiedziała, że w końcu ją dopadną, a może wiedziała, ale nie chciała o tym myśleć?

Gdy Kate dowiedziała sie, że jej mąż dostał prace w bardzo małym państwie zwanym Luksemburgu, nie była zbytnio tym faktem zachwycona. Ale, że bardziej obchodziło ją dobro jej dzieci, oraz meża, musiała skapitulować i zgodzić sie na przeprowadzke.
 Tam zaprzyjaźniła sie z pozoru całkiem przecietną kobietą, Julią i jej bardzo przystojnym meżem. Wtedy nie wiedziała, że ta znajomość przerodzi sie w zupełnie coś innego.

Cóż moge powiedzieć o tej książce? Z pewnością nie jest to aż tak oryginalny temat na napisanie książki. Bardzo czesto spotykam sie  z filmami o podobnej tematyce. Nie mowie, że to jest prosty i przewidywalny temat, bo tak nie jest. Końcówka bardzo nie zaskoczyła. Nie spodziewałam sie takiego obrotu spraw, co jest plusem dla książki.

Książka jest pisana w trzeciej osobie, co nie bardzo mi pasowało. Ale nie było tak źle czytać jak to sobie wyobrażałam. Bardzo szczegółowo autor opisał dynamiczne przeżycia bohaterki. Jednak czasem można było sie zanudzić.  Niektóre wydarzenia albo opisy powinny być znacznie skrócone jak dla mnie..

1 komentarz:

  1. Często mi się tak zdarza, że czytam książkę i widzę, że coś się powtarza i mogłoby być opowiedziane na mniejszej liczbie stron. Temat też dość często wykorzystywany - chyba odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń